Czerniak z drugim wynikiem w Europie
Data dodania: 2010-06-05
Letnie Mistrzostwa Polski III dzień ( relacja w panelu zawody)
Troje kolejnych zawodników uzyskało minima na Mistrzostwa Europy w Budapeszcie podczas trzeciego dnia Mistrzostw Polski w Gliwicach. Już w eliminacjach w grzbietowym sprincie kwalifikację wywalczyła Aleksandra Urbańczyk, która poprawiła na tym dystansie rekord Polski (28,90). W bloku finałowym Oli nie poszło już tak dobrze choć jako jedyna po raz kolejny złamała barierę 29 sekund (28,97). Po południu minimum na 200 zm. wywalczył Jakub Jasiński, a na 200 m st. klasycznym Paulina Zachoszcz. Popołudnie obfitowało w niespodzianki bo za taką chyba trzeba uznać zwycięstwo 15-letniej Donaty Kilijańskiej na 400 dow., Macieja Hreniaka na 400 dow. czy wygraną Jakuba Jasińskiego z Mateuszem Matczakiem na 200 m st. zmiennym. Radosław Kawęcki dziś bez krążka na 50 m st. grzb., a Korzeniowski dopiero drugi na 100 motylkiem. Tytuł wicemistrzowski na 400 m st. dowolnym wywalczył Przemysław Stańczyk, typowany na zwycięzcę tego dystansu. Mateusz Sawrymowicz po bardzo ambitnej walce finiszował jako trzeci, podsumowując swój start tak „400 metrów to dystans dla mnie trochę za krótki, na ostatniej setce dopiero zacząłem się rozpędzać”. Kolegów z drużyny – Stańczyka i Sawrymowicza wyprzedził Maciej Hreniak.. Żadnemu z czterech podopiecznych Mirosława Drozda nie udało się dziś uzyskać minimum do Budapesztu. Kolejny doskonały rezultat – lepszy od minimum kwalifikacyjnego i lepszy od dotychczasowego, poprawionego w stroju hi-tech rekordu Polski, uzyskał na dystansie 100 m st. motylkowym Konrad Czerniak, wyrastający na absolutną gwiazdę tych zawodów. Czas Czerniaka - 52,03 jest w tej chwili drugim rezultatem w Europie i piątym na świecie (po drodze Czerniak poprawił także rekord Polski na 50 m st. motylkowym). Szkoda, że nie udał się start kolegom Czerniaka – Marcinowi Tarczyńskiemu i Marcinowi Babuchowskiemu, którzy nie poprawili życiówek i nie uzyskali kwalifikacji na ME w Budapeszcie.
Znów świetnie pływali juniorzy, zwłaszcza Donata Kiliańska (złoto na 400 m st dow.) i Marcin Cieślak (brąz i minimum na ME w Budapeszcie na 100 m st. motylkowym). Marcin Cieślak już po raz drugi rozprawił się z minimum (wcześniej uzyskał kwalifikację na 200 motylkiem). Tegoroczny maturzysta startuje w Gliwicach bez kompleksów i jak sam powiedział „do Gliwic jechał z myślą walki z Pawłem Korzeniowskim” i to mu się rzeczywiście udało bowiem zarówno na 200 m st. motylkowym, jak i na dystansie o połowę krótszym przegrał z mistrzem świata tylko minimalnie. W męskim grzbietowym sprincie tryumf „amerykanów” – Marcina Unolda (złoto) i Adama Mączewskiego (srebro).
Trochę szczęścia zabrakło Sławomirowi Wolniakowi, który wygrał 200 m st. klasycznym, ale do minimum zabrakło 0,05. Na zawodach atmosfera gęstnieje i pojawia się coraz większa nerwowość nie tylko wśród trenerów. Został jeszcze tylko jeden dzień, a wciąż wielu czołowych polskich zawodników pozostaje bez kwalifikacji do najważniejszej imprezy w olimpijskim „czteroleciu” – Mistrzostw Europy w Budapeszcie.
Trochę szczęścia zabrakło Sławomirowi Wolniakowi, który wygrał 200 m st. klasycznym, ale do minimum zabrakło 0,05. Na zawodach atmosfera gęstnieje i pojawia się coraz większa nerwowość nie tylko wśród trenerów. Został jeszcze tylko jeden dzień, a wciąż wielu czołowych polskich zawodników pozostaje bez kwalifikacji do najważniejszej imprezy w olimpijskim „czteroleciu” – Mistrzostw Europy w Budapeszcie.
Dodane przez: admin


